Spis treści
Niacynamid to forma witaminy B3, która wzmacnia barierę naskórkową, ogranicza wydzielanie sebum, rozjaśnia przebarwienia i łagodzi zaczerwienienia. W kosmetykach występuje najczęściej w stężeniach od 2 do 10%, a w badaniach efekty na sebum i przebarwienia mierzono po kilku tygodniach stosowania (od 2 do 12). Pojawia się w wielu produktach, od drogeryjnych serum po drogie ampułki, więc dobrze wiedzieć, za co dokładnie się płaci.
Co to niacynamid i jak działa na skórę
Niacynamid to amid kwasu nikotynowego, czyli biologicznie aktywna forma witaminy B3. W komórkach naskórka służy jako prekursor koenzymów NAD+ i NADP+, niezbędnych do reakcji energetycznych i do naprawy DNA. Brzmi to jak wykład z biochemii, ale przekłada się wprost na praktykę: niacynamid wspiera ochronę i regenerację skóry na poziomie komórkowym.
W literaturze opisuje się cztery mechanizmy jego działania, o różnej sile dowodów. Pierwszy to wzmacnianie bariery naskórkowej przez zwiększoną produkcję ceramidów i wolnych kwasów tłuszczowych, co ma obniżać przeznaskórkową utratę wody i pomagać skórze zatrzymać nawilżenie; żadne źródło z listy tego mechanizmu bezpośrednio nie sprawdzało. Drugi to hamowanie transferu melanosomów, czyli pęcherzyków z barwnikiem, z melanocytów do keratynocytów. Hakozaki i wsp. w 2002 roku w modelu kokultury komórek wykazali hamowanie tego transferu w 35-68%, a w części klinicznej u Japonek (18 osób z przebarwieniami używało 5% kremu z niacynamidem i kremu bazowego, a 120 osób z opalenizną kremu z 2% niacynamidem i filtrem) po czterech tygodniach przebarwienia były mniejsze, a skóra jaśniejsza niż po samym podłożu.[2] Sam mechanizm zbadano więc w komórkach, nie u ludzi.
Trzeci mechanizm dotyczy sebum. W badaniu Draelos i wsp. z 2006 roku u 100 Japończyków krem nawilżający z 2% niacynamidem stosowany przez cztery tygodnie obniżył tempo wydzielania sebum w porównaniu z placebo, a u 30 osób rasy białej po sześciu tygodniach spadł poziom sebum na skórze, choć tempo wydzielania nie zmieniło się istotnie.[3] Czwarty mechanizm to działanie przeciwzapalne, które według literatury zmniejsza zaczerwienienia i reaktywność skóry; również tego nie sprawdza żadne ze źródeł z listy. Levin i Momin w przeglądzie z 2010 roku porównali pięć popularnych składników kosmeceutycznych i uznali niacynamid za ten, który najlepiej spełnia tzw. standardy Kligmana, czyli ma udokumentowaną przenikalność, mechanizm i efekt kliniczny.[4]
Stężenia bez recepty – co realnie kupujesz
Na etykietach spotkasz zwykle 2-10%. Marketing sugeruje, że optimum to 10%, ale sprawa wygląda mniej jednoznacznie.
- Stężenie 2% pochodzi wprost z badań klinicznych: Draelos i wsp. stosowali je w badaniu nad sebum, a Hakozaki i wsp. (razem z filtrem) w badaniu nad opalenizną.[2][3] To rozsądny zakres na pierwsze spotkanie z tym składnikiem, zwłaszcza przy skórze wrażliwej.
- 5% to stężenie z badań Bissett i wsp. oraz Hakozaki i wsp. W pierwszym z nich kobiety z oznakami fotostarzenia stosowały je przez dwanaście tygodni i uzyskały poprawę w zakresie drobnych linii, przebarwień, zaczerwienienia, żółtawego odcienia i elastyczności skóry.[1] To też najpopularniejszy zakres w serum aptecznych i drogeryjnych.
- 10% nie pochodzi z żadnego badania z tej listy, więc nie mamy tu danych, że działa lepiej niż 5%. Przy cerze wrażliwej wyższe stężenie może wywołać przejściowe zaczerwienienie.
Praktyczny wniosek: przy cerze wrażliwej nie ma sensu dopłacać za 10%. Także przy cerze tłustej dobrze przebadane stężenie to 2%, a źródła z tego tekstu nie pokazują, żeby wyższe regulowało sebum szybciej.
Dla kogo niacynamid zadziała najlepiej
To jeden z bardziej wszechstronnych składników, bo pracuje na kilku problemach jednocześnie i właśnie ta wielofunkcyjność tłumaczy jego obecność w tylu produktach. Efekty zależą jednak od typu cery.
Najwięcej zyskuje cera tłusta z rozszerzonymi porami, bo regulacja sebum może przy systematycznym stosowaniu zmniejszać widoczność porów. Piszę o tym szerzej w artykule o rozszerzonych porach oraz w tekście o pielęgnacji cery tłustej. Dobrze wypada również przy przebarwieniach, gdzie w badaniach klinicznych poprawę widziano po czterech tygodniach (stężenia 2% z filtrem i 5%) oraz po dwunastu tygodniach (5%).
Cera reaktywna, ze skłonnością do zaczerwienień, oraz skóra z osłabioną barierą hydrolipidową mogą zyskać na jego działaniu przeciwzapalnym i wspierającym barierę, choć opisane mechanizmy nie wszystkie mają bezpośrednie potwierdzenie w źródłach z listy.
Mniej spektakularnie wypada przy cerze suchej bez problemów z barierą, bo niacynamid nie jest humektantem i nie nawilża bezpośrednio jak kwas hialuronowy. Przy głębokich zmarszczkach również nie będzie pierwszym wyborem, bo tu zwykle sięga się po retinol i peptydy.
Niacynamid i witamina C – skąd wziął się mit o flushu
Jeden z trwalszych mitów kosmetycznych mówi, że niacynamidu nie łączy się z witaminą C, bo powstaje kwas nikotynowy wywołujący flush, czyli zaczerwienienie i pieczenie skóry.
Źródło tego przekonania jest realne, tylko oderwane od praktyki. Niacynamid w wysokiej temperaturze i w obecności stężonego kwasu askorbinowego może teoretycznie przekształcić się w kwas nikotynowy, który w dużych ilościach faktycznie daje flush. Reakcja zachodzi jednak w warunkach laboratoryjnych, przy podwyższonej temperaturze i przez długi czas, a nie w kosmetykach używanych w temperaturze pokojowej. Przyjmuje się, że przy typowym stosowaniu preparatów na skórę nie dochodzi do niej w ilościach dających objawy kliniczne, choć żadne źródło z listy tego nie sprawdzało.
Możesz więc spokojnie stosować serum z niacynamidem i serum z witaminą C tego samego dnia, w dowolnej kolejności. Jeśli po niacynamidzie pojawia się zaczerwienienie, sprawdź raczej stężenie, bo wysokie stężenie bywa za mocne dla wrażliwej cery, resztę składu pod kątem kompozycji zapachowej i konserwantów albo intensywność całej rutyny.
Niacynamid z retinolem
To jedno z lepszych połączeń w pielęgnacji. Niacynamid stosowany razem z retinolem może pomagać łagodzić reakcję przyzwyczajenia, czyli łuszczenie i zaczerwienienie, a przy okazji wspiera barierę naskórkową, więc bywa traktowany jak bufor.
W praktyce retinol nakładasz wieczorem, a niacynamid może wejść do tej samej wieczornej rutyny, po retinolu i przed kremem, albo osobno rano. Rozdzielanie ich na różne pory dnia nie jest konieczne. Szczegółowy schemat stosowania retinolu opisuję w artykule o retinolu na twarz.
Schemat wprowadzania niacynamidu
Niacynamid zwykle nie wymaga okresu adaptacji, jaki obowiązuje przy retinolu, więc możesz od razu stosować go regularnie. Na start wybierz umiarkowane stężenie, 2-5%, a przy skórze wrażliwej to niższe. Serum nakładasz rano, wieczorem albo dwa razy dziennie, zależnie od produktu, zawsze po tonerze lub esencji, a przed kremem. Jeśli używasz kilku serum, niacynamid idzie po preparatach wodnych, a przed olejami.
Pierwszą ocenę efektów rób po kilku tygodniach: w badaniach nad sebum mierzono ją po 2-6 tygodniach, a przy przebarwieniach po 4-12. Przy cerze bardzo wrażliwej zacznij od najniższego stężenia i obserwuj skórę przez dwa tygodnie. Przejściowe zaczerwienienie po pierwszych aplikacjach wysokich stężeń u osób wrażliwych może się zdarzyć.
Niacynamid w ciąży
Niacynamid jest zwykle uznawany za składnik, który można stosować miejscowo w ciąży, co odróżnia go od retinolu, który ostrożnościowo odstawia się na czas ciąży i karmienia. Żadne źródło z tego tekstu nie dotyczy jednak kobiet w ciąży, dlatego skład konkretnego produktu skonsultuj z ginekologiem lub dermatologiem.
Najczęstsze błędy przy stosowaniu niacynamidu
- Oczekiwanie efektów po tygodniu. Niacynamid działa stopniowo: w badaniach sebum mierzono po 2-6 tygodniach, przebarwienia po 4-12. Odstawienie po dziesięciu dniach zwykle nie pozwala ocenić efektu.
- Unikanie go w towarzystwie witaminy C ze strachu przed flushem. Ten mit nie ma pokrycia w warunkach, w jakich używa się kosmetyków.
- Nakładanie zbyt dużej ilości. Serum stosuje się cienko, kilka kropli na całą twarz, a większa porcja niczego nie przyspieszy.
- Mieszanie w jednej warstwie z kwasami złuszczającymi o bardzo niskim pH, jak glikolowy czy salicylowy. Najlepiej rozdzielić je na osobne warstwy albo pory dnia, żeby ograniczyć ryzyko podrażnienia.
- Pomijanie filtra. Niacynamid rozjaśnia przebarwienia, ale bez ochrony przeciwsłonecznej praca idzie na marne, bo UV pobudza melanogenezę i niweczy efekty rozjaśniania.
Czego szukać na liście INCI
Na etykiecie składnik figuruje jako Niacinamide, rzadziej jako Nicotinamide, co częściej spotyka się w suplementach. Nie należy go mylić z pozycją Niacin lub Nicotinic Acid, bo to kwas nikotynowy, czyli inny związek.
O stężeniu sporo mówi miejsce na liście, bo składniki wymienia się w kolejności malejących udziałów. Niacinamide w pierwszej piątce zwykle oznacza wyższe stężenie, a gdy stoi na końcu listy, jest go raczej niewiele. Kwas hialuronowy, który dobrze łączy się z niacynamidem, opisuję w artykule o kwasie hialuronowym na twarz.
Źródła
[1] Bissett DL, Oblong JE, Berge CA. Niacinamide: A B vitamin that improves aging facial skin appearance. Dermatol Surg. 2005. PMID: 16029679
[2] Hakozaki T i wsp. The effect of niacinamide on reducing cutaneous pigmentation and suppression of melanosome transfer. Br J Dermatol. 2002. PMID: 12100180
[3] Draelos ZD, Matsubara A, Smiles K. The effect of 2% niacinamide on facial sebum production. J Cosmet Laser Ther. 2006. PMID: 16766489
[4] Levin J, Momin SB. How much do we really know about our favorite cosmeceutical ingredients? J Clin Aesthet Dermatol. 2010. PMID: 20725560
Treść ma charakter edukacyjny i nie zastępuje wizyty u dermatologa ani lekarza medycyny estetycznej. Przy nasileniu objawów skórnych lub wątpliwościach dotyczących stanu skóry – umów wizytę specjalistyczną.


