Spis treści
Naczynka na twarzy, czyli teleangiektazje, to trwale poszerzone naczynia powierzchowne, które prześwitują przez cienki naskórek na nosie, policzkach i skrzydełkach nosa. Kosmetyki mogą zmniejszyć ich widoczność i ograniczyć reaktywność skóry, ale usunąć istniejące naczynka potrafi tylko zabieg: laser naczyniowy, IPL albo elektrokoagulacja. Zimny prysznic, wbrew popularnej poradzie, niczego nie zamyka.
Anatomia – dlaczego naczynia stają się widoczne
Ścianę kapilary, najdrobniejszego naczynia krwionośnego, tworzy jedna warstwa komórek śródbłonka i błona podstawna. Przy prawidłowej pracy naczynia kurczą się i rozszerzają w odpowiedzi na bodźce, a potem wracają do pierwotnego przekroju. Kłopot zaczyna się, gdy ściana traci elastyczność: rozszerzone naczynie nie kurczy się już w pełni, zostaje trwale poszerzone i prześwituje przez skórę.
Naczynia na twarzy są szczególnie narażone, bo skóra jest tu cienka, stale wystawiona na promieniowanie UV i wahania temperatury, a sieć kapilar gęsta. Teleangiektazje to właśnie te trwale poszerzone, widoczne naczynia powierzchowne.
Czynniki ryzyka
Powstawanie naczynek to zwykle wypadkowa kilku nakładających się czynników.
- Genetyka. Cera naczynkowa często powtarza się w rodzinie, więc jeśli mama i babcia miały rumieniącą się twarz z widocznymi naczynkami, ryzyko jest wyższe.
- Ekspozycja na słońce bez filtra. UV degraduje kolagen i elastynę w ścianie naczyniowej, a osoby, które latami pomijają SPF, mają wyraźnie więcej teleangiektazji.
- Alkohol, który rozszerza naczynia bezpośrednio. Regularne spożycie przekłada się na przewlekłe rozszerzenie naczyń twarzy.
- Ostre potrawy, gorące napoje i histamina z produktów fermentowanych. Każdy z tych bodźców rozszerza naczynia, a przy skłonności naczynkowej zaczerwienienie utrzymuje się długo.
- Mróz, wiatr i przechodzenie z zimna do ciepła. Gwałtowne zmiany temperatury należą do silniejszych bodźców dla ściany naczyniowej.
- Intensywny wysiłek fizyczny, przy którym rosną ciśnienie krwi i temperatura ciała. Trening sam w sobie nie szkodzi, ale schłodź twarz po wysiłku i nie ćwicz w skrajnym gorącu.
- Cieńsza skóra z wiekiem. Naczynia leżą wtedy bliżej powierzchni i są bardziej widoczne nawet przy tej samej średnicy.
Pełną charakterystykę cery naczynkowej i sposób odróżnienia jej od trądziku różowatego opisuję w artykule cera naczynkowa – pielęgnacja od podstaw.
Profilaktyka – co robić codziennie
Profilaktyka spowalnia powstawanie nowych naczynek i zmniejsza widoczność istniejących przez ograniczenie reaktywności skóry. Najprostszym krokiem jest codzienny filtr SPF 30 lub wyższy (to ogólna praktyka ochrony przed UV, nie wynik badań z listy źródeł), przy czym cera reaktywna zwykle lepiej znosi filtry mineralne z tlenkiem cynku i dwutlenkiem tytanu.
Twarz myj letnią wodą, bo gorąca rozszerza naczynia, a płukanie kończ chłodną, choć nie lodowatą. Zimą nakładaj przed wyjściem krem barierowy, ponieważ nagłe wychłodzenie skóry działa silnie na naczynia. Alkoholu i ostrych potraw nie trzeba całkowicie eliminować, ale pamiętaj, że ich wpływ się kumuluje.
Co działa kosmetycznie
Kosmetyki nie zamkną trwale poszerzonych naczynek, natomiast mogą zmniejszyć ich widoczność, wzmocnić ścianę naczyniową i ograniczyć reaktywność skóry.
- Niacynamid może zmniejszać plamiste zaczerwienienie i wspierać barierę skóry, ale to nie jest leczenie samych naczynek. Bissett i wsp. w 2005 roku w badaniu na 50 kobietach z oznakami fotostarzenia skóry twarzy zaobserwowali po dwunastu tygodniach stosowania 5% niacynamidu (dwa razy dziennie, jedna połowa twarzy z niacynamidem, druga z samym podłożem) mniej plamistego zaczerwienienia.[1] Draelos i wsp. w tym samym roku opisali, że krem nawilżający zawierający niacynamid poprawiał barierę naskórkową u osób z trądzikiem różowatym; badanie trwało cztery tygodnie, objęło 50 osób, a testowano gotowy krem, nie sam składnik.[2] Szerzej o składniku piszę w tekście o serum z niacynamidem.
- Preparaty z witaminą K bywają stosowane pomocniczo przy siniakach i skłonności do wybroczyn. W badaniu Leu i wsp. z 2010 roku na zdrowych ochotnikach (21-65 lat) siniaki wywołane laserem po dwóch tygodniach stosowania ustępowały lepiej po 20% arnice niż po wazelinie, a 5% witamina K nie różniła się od arniki istotnie.[3] Badanie dotyczyło sztucznie wywołanych siniaków, nie teleangiektazji, więc nie dowodzi działania na same naczynka. W codziennej pielęgnacji to składnik uzupełniający, nie podstawa.
- Wyciąg z miłorzębu japońskiego oraz escyna z kasztanowca są dodawane do kosmetyków dla cery naczynkowej jako składniki mające wspierać ściany naczyń, jednak żadne ze źródeł w tym tekście nie potwierdza ich działania na naczynka na twarzy, więc traktuj je jako dodatek, nie jako kurację.
- Centella asiatica jest częstym składnikiem kosmetyków łagodzących, zwykle dobrze znoszonym także przez cerę reaktywną, choć nie ma w tym tekście źródła, które potwierdzałoby jej wpływ na ściany naczyń.
Dobór konkretnych produktów z tymi składnikami omawiam w artykule krem na naczynka – co wybrać i czego unikać, a osobno rozprawiam się z pytaniem, czy istnieje maść na pękające naczynka.
Mity o naczynkach
Pierwszy mówi, że zimny prysznic zamknie naczynka. Zimna woda wywołuje gwałtowny skurcz naczyń, więc przez chwilę są mniej widoczne, ale po powrocie do temperatury pokojowej wszystko wraca do stanu wyjściowego. Lodowaty strumień na twarz jest przy tym bodźcem drażniącym dla cery naczynkowej, więc chłodna woda do mycia owszem, lodowate natryski leczące naczynka to już wymysł marketingowy.
Drugi mit dotyczy masażu twarzy, który rzekomo poprawi krążenie i zmniejszy naczynka. Energiczny masaż podnosi ciśnienie w kapilarach i potrafi nasilić ich widoczność. Przy cerze naczynkowej sprawdza się wyłącznie delikatny masaż limfatyczny wykonywany bardzo lekkim dotykiem, nigdy energiczne rozcieranie.
Trzeci mówi o peelingu kwasowym, który miałby oczyścić naczynka. Kwasy AHA nie działają na naczynia, a zbyt mocny peeling przy cerze naczynkowej może nasilić zaczerwienienie, uszkadzając barierę.
Zabiegi, które realnie usuwają naczynka
Trwale poszerzone naczynia da się usunąć wyłącznie metodami fizycznymi.
- Laser naczyniowy, na przykład Nd:YAG albo pulsacyjny laser barwnikowy, działa na zasadzie selektywnej fototermolizy: energia trafia w hemoglobinę wewnątrz naczynia, nie naruszając otaczającej tkanki. Zabieg wykonuje dermatolog albo lekarz medycyny estetycznej, który ocenia też, czy jest on dla Ciebie odpowiedni.
- IPL, czyli intensywne światło pulsacyjne, działa mniej precyzyjnie niż laser, ale sprawdza się przy powierzchownych naczynkach i ogólnym zaczerwienieniu. To również zabieg lekarski.
- Elektrokoagulacja zamyka naczynie prądem elektrycznym i sprawdza się przy drobnych, pojedynczych zmianach. Wykonują ją dermatolodzy, a w zakresie swoich uprawnień także kosmetolodzy.
Wilkin i wsp. w 2002 roku w klasyfikacji trądziku różowatego wyróżnili podtyp rumieniowo-teleangiektatyczny, w którym utrzymujące się zaczerwienienie i widoczne naczynka są elementem obrazu choroby.[4] Klasyfikacja nie opisuje metod leczenia, dlatego o wyborze zabiegu decyduje lekarz.
Kiedy do specjalisty
- Naczynka nasilają się mimo miesięcy konsekwentnej pielęgnacji.
- Rumieniowi towarzyszy utrzymujące się zaczerwienienie albo grudki i krosty, co może wskazywać na trądzik różowaty wymagający rozpoznania.
- Chcesz usunąć istniejące naczynka, bo tego kosmetyk nie zrobi, a laser tak.
- Naczynkom towarzyszy pieczenie oczu lub zmiany na powiekach, co może oznaczać postać oczną trądziku różowatego i wymaga okulisty.
Źródła
[1] Bissett DL i wsp. Niacinamide: A B vitamin that improves aging facial skin appearance. Dermatol Surg. 2005;31(7 Pt 2):860-865. PMID: 16029679
[2] Draelos ZD i wsp. Niacinamide-containing facial moisturizer improves skin barrier and benefits subjects with rosacea. Cutis. 2005;76(2):135-141. PMID: 16209160
[3] Leu S i wsp. Accelerated resolution of laser-induced bruising with topical 20% arnica: a rater-blinded randomized controlled trial. Br J Dermatol. 2010;163(3):557-563. PMID: 20412090
[4] Wilkin J i wsp. Standard classification of rosacea. J Am Acad Dermatol. 2002;46(4):584-587. PMID: 11907512
Treść ma charakter edukacyjny i nie zastępuje wizyty u dermatologa ani lekarza medycyny estetycznej. Przy nasileniu objawów lub wątpliwościach dotyczących stanu skóry – umów wizytę specjalistyczną.


