Zabiegi gabinetowe

Kawitacja – co to za zabieg i co realnie daje

Julia Wójcik · · 3 min czytania
kawitacja co to

Kawitacja w gabinecie kosmetologicznym to nie to samo co kawitacja w silniku okrętowym – choć mechanizm fizyczny jest podobny i nazwy brzmią tak samo. Zanim powiem, co zabieg realnie daje, wyjaśnię skąd ta niejednoznaczność terminologiczna, bo sprawia zamieszanie nawet w rozmowach z klientkami.

Co to kawitacja w kosmetologii – różnica vs kawitacja przemysłowa

Kawitacja (od łac. cavitas – pustka) to zjawisko powstawania i gwałtownego implodowania pęcherzyków parowo-gazowych w cieczy pod wpływem zmian ciśnienia – na przykład generowanych przez fale ultradźwiękowe. W przemyśle to destrukcyjne zjawisko, które niszczy metale. W kosmetologii używa się kontrolowanej, niskoenergetycznej wersji tego zjawiska na powierzchni skóry – do złuszczania i oczyszczania naskórka.

Zabieg kosmetologiczny nazywany kawitacją ultradźwiękową lub peelingiem kawitacyjnym nie ma nic wspólnego z „rozbijaniem tkanki tłuszczowej” – ten drugi zabieg (o tej samej nazwie!) to zupełnie inna procedura medyczna stosowana przy cellulicie i redukcji tłuszczu, działająca na głębszych tkankach i zasadniczo różna parametrami. W gabinecie kosmetologicznym mówimy o kawitacji powierzchniowej na skórze twarzy.

Mechanizm ultradźwiękowy

W zabiegu kosmetologicznym głowica emituje fale ultradźwiękowe (zazwyczaj 25-30 kHz dla zabiegów złuszczających lub 1-3 MHz dla sonoforezy i preparatów aktywnych). Głowica jest zwilżona wodą lub płynem, co umożliwia transmisję fal.

Na granicy powietrze-woda (czyli dokładnie przy powierzchni skóry) powstają mikropęcherzyki, które implodują – ta energia mechaniczna rozbija połączenia między martwymi komórkami naskórka i pomaga emulgować sebum, martwe komórki i powierzchniowe zanieczyszczenia. Azagury i wsp. (2014) opisali mechanizm ultradźwięków na skórę jako zwiększenie przepuszczalności bariery naskórkowej przez zjawiska kawitacyjne – co w kontekście zabiegów oznacza zarówno złuszczanie, jak i ułatwione przenikanie składników aktywnych.[1]

Co usuwa – realne możliwości zabiegu

Kawitacja przy zabiegu oczyszczającym usuwa:

  • martwe komórki warstwy rogowej naskórka (podobnie jak mikrodermabrazja, ale łagodniej),
  • nadmiar sebum z powierzchni skóry i ujść porów,
  • powierzchniowe zanieczyszczenia i makijaż, który nie został precyzyjnie zmyty.

W połączeniu z sonoforezą (wprowadzanie składników aktywnych ultradźwiękami) może zwiększyć penetrację kwasu hialuronowego, witaminy C lub peptydów do płytkich warstw naskórka.

Dla kogo jest kawitacja

Zabieg dobrze sprawdza się przy:

  • cerze tłustej i mieszanej ze skłonnością do zaskórników białych i czarnych,
  • skórze matowej wymagającej łagodnego odświeżenia bez abrazji,
  • cerze naczynkowej i wrażliwej, która nie toleruje mechanicznego złuszczania – kawitacja jest łagodniejsza niż mikrodermabrazja,
  • jako przygotowanie skóry przed wprowadzeniem aktywnych składników (sonoforeza).

Czego kawitacja NIE zrobi

To ważniejsza część, bo tu marketing rozmija się z rzeczywistością:

  • Nie usunie głębokich zaskórników zamkniętych (milia, prosaki) – prosaki to torbielki naskórkowe, żadna energia ultradźwiękowa ze szpatułki nie wyciągnie zamkniętej torbielki. Wymaga mechanicznego nacięcia przez kosmetologa lub dermatologa.
  • Nie usunie włókniaków, brodawek, kaszaków – to zmiany tkankowe i/lub wirusowe. Potrzeba lekarza.
  • Nie wyleczy trądziku zapalnego – zabieg na aktywne krosty i grudki może rozprzestrzenić stan zapalny.
  • Nie zastąpi głębokiej ekstrakcji – przy cerze z gęstymi zaskórnikami oczyszczanie wodorowe z ssaniem albo oczyszczanie manualne dadzą lepszy efekt ekstrakcji.

Przeciwwskazania

Wymieniam je wszystkie, bo część dotyczy bezpieczeństwa urządzeń emitujących fale:

  • Rozrusznik serca i inne wszczepione urządzenia elektryczne – absolutne przeciwwskazanie. Pole elektromagnetyczne urządzeń ultradźwiękowych może zakłócić pracę rozrusznika.
  • Ciąża – ultradźwięki są przeciwwskazane w ciąży ze względu na brak badań bezpieczeństwa dla płodu.
  • Padaczka – chociaż ryzyko jest teoretyczne, stymulacja ultradźwiękowa jest wymieniana w przeciwwskazaniach.
  • Metalowe implanty w obszarze zabiegu (np. płytki kostne po operacji szczęki) – metal przewodzi fale inaczej niż tkanka i może powodować lokalne przegrzanie.
  • Aktywne infekcje skóry, opryszczka, rany – zabieg może rozszerzyć infekcję.
  • Nowotwory skóry lub podejrzane zmiany – najpierw dermatolog.

Jeśli masz jakiekolwiek wszczepione urządzenia elektryczne lub metalowe implanty – koniecznie poinformuj kosmetologa przed zabiegiem.

Jak często i ile sesji

Kawitacja jako zabieg oczyszczający: co 3-4 tygodnie, bo tyle mniej więcej trwa cykl regeneracji naskórka. Nie ma sensu robić jej częściej – naskórek musi zdążyć odbudować złuszczoną warstwę. Seria przy cerze skłonnej do zaskórników: 4-6 sesji co 2-3 tygodnie, potem zabieg podtrzymujący raz na miesiąc.

W domu vs w gabinecie

Domowe urządzenia do kawitacji (sprzedawane jako „szpatułki ultradźwiękowe” za 100-300 zł) emitują fale o znacznie niższej mocy niż urządzenia gabinetowe. Efekt złuszczający jest realny – przy regularnym użytkowaniu skóra jest gładsza. Jednak moc jest zbyt niska, żeby wywołać istotną sonoforezę (głębsze przenikanie składników), a ryzyko błędu (stosowanie na aktywny trądzik, za długo w jednym miejscu) jest wyższe bez wiedzy kosmetologa.

Domowe szpatułki to dobry dodatek do rutyny pielęgnacyjnej dla osoby, która wie co robi. Nie zastąpią gabinetu przy poważniejszych problemach skórnych.

Źródła

  1. Azagury A, Khoury L, Enden G, Kost J. Ultrasound mediated transdermal drug delivery. Adv Drug Deliv Rev. 2014 Jun;72:127-43. PMID: 24463344.
  2. Shpall R, Beddingfield FC 3rd, Watson D, Lask GP. Microdermabrasion: a review. Facial Plast Surg. 2004 Feb;20(1):47-50. PMID: 15034813.