Spis treści
Kawitacja w gabinecie kosmetologicznym to nie to samo co kawitacja w silniku okrętowym – choć mechanizm fizyczny jest podobny i nazwy brzmią tak samo. Zanim powiem, co zabieg realnie daje, wyjaśnię skąd ta niejednoznaczność terminologiczna, bo sprawia zamieszanie nawet w rozmowach z klientkami.
Co to kawitacja w kosmetologii – różnica vs kawitacja przemysłowa
Kawitacja (od łac. cavitas – pustka) to zjawisko powstawania i gwałtownego implodowania pęcherzyków parowo-gazowych w cieczy pod wpływem zmian ciśnienia – na przykład generowanych przez fale ultradźwiękowe. W przemyśle to destrukcyjne zjawisko, które niszczy metale. W kosmetologii używa się kontrolowanej, niskoenergetycznej wersji tego zjawiska na powierzchni skóry – do złuszczania i oczyszczania naskórka.
Zabieg kosmetologiczny nazywany kawitacją ultradźwiękową lub peelingiem kawitacyjnym nie ma nic wspólnego z „rozbijaniem tkanki tłuszczowej” – ten drugi zabieg (o tej samej nazwie!) to zupełnie inna procedura medyczna stosowana przy cellulicie i redukcji tłuszczu, działająca na głębszych tkankach i zasadniczo różna parametrami. W gabinecie kosmetologicznym mówimy o kawitacji powierzchniowej na skórze twarzy.
Mechanizm ultradźwiękowy
W zabiegu kosmetologicznym głowica emituje fale ultradźwiękowe (zazwyczaj 25-30 kHz dla zabiegów złuszczających lub 1-3 MHz dla sonoforezy i preparatów aktywnych). Głowica jest zwilżona wodą lub płynem, co umożliwia transmisję fal.
Na granicy powietrze-woda (czyli dokładnie przy powierzchni skóry) powstają mikropęcherzyki, które implodują – ta energia mechaniczna rozbija połączenia między martwymi komórkami naskórka i pomaga emulgować sebum, martwe komórki i powierzchniowe zanieczyszczenia. Azagury i wsp. (2014) opisali mechanizm ultradźwięków na skórę jako zwiększenie przepuszczalności bariery naskórkowej przez zjawiska kawitacyjne – co w kontekście zabiegów oznacza zarówno złuszczanie, jak i ułatwione przenikanie składników aktywnych.[1]
Co usuwa – realne możliwości zabiegu
Kawitacja przy zabiegu oczyszczającym usuwa:
- martwe komórki warstwy rogowej naskórka (podobnie jak mikrodermabrazja, ale łagodniej),
- nadmiar sebum z powierzchni skóry i ujść porów,
- powierzchniowe zanieczyszczenia i makijaż, który nie został precyzyjnie zmyty.
W połączeniu z sonoforezą (wprowadzanie składników aktywnych ultradźwiękami) może zwiększyć penetrację kwasu hialuronowego, witaminy C lub peptydów do płytkich warstw naskórka.
Dla kogo jest kawitacja
Zabieg dobrze sprawdza się przy:
- cerze tłustej i mieszanej ze skłonnością do zaskórników białych i czarnych,
- skórze matowej wymagającej łagodnego odświeżenia bez abrazji,
- cerze naczynkowej i wrażliwej, która nie toleruje mechanicznego złuszczania – kawitacja jest łagodniejsza niż mikrodermabrazja,
- jako przygotowanie skóry przed wprowadzeniem aktywnych składników (sonoforeza).
Czego kawitacja NIE zrobi
To ważniejsza część, bo tu marketing rozmija się z rzeczywistością:
- Nie usunie głębokich zaskórników zamkniętych (milia, prosaki) – prosaki to torbielki naskórkowe, żadna energia ultradźwiękowa ze szpatułki nie wyciągnie zamkniętej torbielki. Wymaga mechanicznego nacięcia przez kosmetologa lub dermatologa.
- Nie usunie włókniaków, brodawek, kaszaków – to zmiany tkankowe i/lub wirusowe. Potrzeba lekarza.
- Nie wyleczy trądziku zapalnego – zabieg na aktywne krosty i grudki może rozprzestrzenić stan zapalny.
- Nie zastąpi głębokiej ekstrakcji – przy cerze z gęstymi zaskórnikami oczyszczanie wodorowe z ssaniem albo oczyszczanie manualne dadzą lepszy efekt ekstrakcji.
Przeciwwskazania
Wymieniam je wszystkie, bo część dotyczy bezpieczeństwa urządzeń emitujących fale:
- Rozrusznik serca i inne wszczepione urządzenia elektryczne – absolutne przeciwwskazanie. Pole elektromagnetyczne urządzeń ultradźwiękowych może zakłócić pracę rozrusznika.
- Ciąża – ultradźwięki są przeciwwskazane w ciąży ze względu na brak badań bezpieczeństwa dla płodu.
- Padaczka – chociaż ryzyko jest teoretyczne, stymulacja ultradźwiękowa jest wymieniana w przeciwwskazaniach.
- Metalowe implanty w obszarze zabiegu (np. płytki kostne po operacji szczęki) – metal przewodzi fale inaczej niż tkanka i może powodować lokalne przegrzanie.
- Aktywne infekcje skóry, opryszczka, rany – zabieg może rozszerzyć infekcję.
- Nowotwory skóry lub podejrzane zmiany – najpierw dermatolog.
Jeśli masz jakiekolwiek wszczepione urządzenia elektryczne lub metalowe implanty – koniecznie poinformuj kosmetologa przed zabiegiem.
Jak często i ile sesji
Kawitacja jako zabieg oczyszczający: co 3-4 tygodnie, bo tyle mniej więcej trwa cykl regeneracji naskórka. Nie ma sensu robić jej częściej – naskórek musi zdążyć odbudować złuszczoną warstwę. Seria przy cerze skłonnej do zaskórników: 4-6 sesji co 2-3 tygodnie, potem zabieg podtrzymujący raz na miesiąc.
W domu vs w gabinecie
Domowe urządzenia do kawitacji (sprzedawane jako „szpatułki ultradźwiękowe” za 100-300 zł) emitują fale o znacznie niższej mocy niż urządzenia gabinetowe. Efekt złuszczający jest realny – przy regularnym użytkowaniu skóra jest gładsza. Jednak moc jest zbyt niska, żeby wywołać istotną sonoforezę (głębsze przenikanie składników), a ryzyko błędu (stosowanie na aktywny trądzik, za długo w jednym miejscu) jest wyższe bez wiedzy kosmetologa.
Domowe szpatułki to dobry dodatek do rutyny pielęgnacyjnej dla osoby, która wie co robi. Nie zastąpią gabinetu przy poważniejszych problemach skórnych.
Źródła
- Azagury A, Khoury L, Enden G, Kost J. Ultrasound mediated transdermal drug delivery. Adv Drug Deliv Rev. 2014 Jun;72:127-43. PMID: 24463344.
- Shpall R, Beddingfield FC 3rd, Watson D, Lask GP. Microdermabrasion: a review. Facial Plast Surg. 2004 Feb;20(1):47-50. PMID: 15034813.


